Los Weselos to zespół zgranych, doświadczonych muzyków: dwoje świetnych, energicznych wokalistów (tak, wiemy, skromność to nie nasza najmocniejsza strona), którzy nawet po całonocnym weselu (czyli całej dobie na nogach) wsiadają do auta i w drodze do domu… nadal śpiewają (weź tu człowieku nie zwariuj…).

Piotrek „Tele” – nawet dla nas wachlarz jego barw głosu jest do końca niezbadany. Bezcenny mistrz ceremonii, twórca najlepszych weselnych tekstów wymyślanych na poczekaniu, potrafiący rozbawić nawet mnie. No dobra, nie jest to aż takie trudne, ale wierzcie mi, że Tele jest najlepszy w tym, co robi.

Iwona, czyli ja – ludzie mówią, że dobrze śpiewam i tego się trzymajmy. Nie tracę głowy i, co najważniejsze, głosu nawet w trudnych warunkach, jakość do samego rana gwarantowana. Niech Was nie zmyli moja standardowa mina a’la Nicolas Cage. Ja się naprawdę cieszę, że dla Was gram te wszystkie przeboje!

Maciej, – basista. Niech nikogo nie zwiedzie niepozorny wizerunek tego człowieka! Kryje się pod nim szalony wirtuoz, który niesamowitym brzmieniem basu poruszy każdy narząd wewnętrzny weselników. Nasz basista szczególny nacisk kładzie na wątroby – wszak pasmo basu przyspiesza metabolizowanie procentów.
Uff.

Krzysiek – zawsze się trochę wstydzi i ma tremę, ale gra wyśmienicie. Głównie na gitarze, ale bardzo lubi swoje skrzypce i nie waha się ich używać. Namawiamy go też na klawisze. Co Wy na to?

Wojtek – gitarzysta, jego solówki na gitarze nie raz doprowadziły do konieczności grania bisów o 4:00 nad ranem. Ma też harmonijkę ustną, umie grać bluesa… To tak nawiasem, gdyby ktoś miał szczególne życzenie. Wojtek to brat bliźniak naszego perkusisty. Tylko trochę starszy. O kilka lat.

Piotrek – umie grać nawet pod presją miernika decybeli. Naprawdę! Zawsze gra na pełnym zestawie, a to, jak wiecie, tworzy niepowtarzalne wrażenie. Tej energii żywej perkusji nie odda żaden automat, żaden keyboard, nic! Dodatkowo ciągle uczy się nowych kawałków, nagrywa filmy, uczy młodzież, nawet tą po sześćdziesiątce. Z powodzeniem!

OK. Dobrnęliście prawie do końca mojej opowieści. Nie napiszę, że jesteśmy najlepsi, bo zawsze będą lepsi od nas. Nie napiszę, że gramy z pasją, profesjonalnie, że mamy swój sprzęt, który dowozimy na Wasze wesele, bo to oczywiste. To, że Tele jest świetnym wodzirejem też już wiecie. Posłuchajcie nagrań, wyciągnijcie swoje wnioski. Terminy na 2018 i 2019 zapełniają się dość intensywnie, także wiecie… Dzwońcie, piszcie, pytajcie – to nic nie kosztuje.
Do zobaczenia! 🙂